Gdy do fundamentów, na których zbudowany jest dom użyte zostały niewłaściwe materiały, lub gdy dom buduje się na terenie zabagnionym i nieprzygotowanym do postawienia budynku – właściciel domu po jakimś czasie zaczyna dostawać konkretne sygnały w postaci pękających murów, krzywego osadzania się budynku, zalanych pomieszczeń, grzyba na ścianach, itp.
Tę metaforę można przenieść na funkcjonowanie niektórych osób, które żyją z nieprawdziwym obrazem samych siebie, bez świadomości własnego potencjału i z działaniami naprawczymi, które nie zawsze odnoszą się do tego – co naprawdę się zepsuło.
Ta wiedza o sobie jest jak fundament, który może pozwolić na prawdziwe i satysfakcjonujące życie. Spotkałam w ostatnim czasie kilka osób, których fundamenty sprawiają, że osoby te same na własne życzenie generują sobie stres, frustrację, rozczarowanie, zniechęcenie, przemęczenie.
Pani Manager ISTJ wydaje się lub marzy o tym, żeby być ENFJ. Chciałaby dbać o ludzi, gromadzić ich wokół siebie i inspirować, a jest dla nich dyrektywna, silnie kontrolująca, poświęcająca dużo czasu zadaniom i sposobom ich realizacji.
Pan Manager ISTP chciałby być INTP i tworzyć strategie, wizje i poszukiwać nowych możliwości a zamiast tego koncentruje się na szczegółach, tym co robił kiedyś i odczuwa stratę po tym czego, już nie ma.
Pan Manager ISTP chciałby być liderem dla samego siebie i innych i ma kłopot z rozpoznaniem siebie samego, obstawia trzy typy osobowości myśląc o sobie że jest: ESTP, ISTP, INTJ. Oczekuje, że ktoś mu powie kim jest, jak ma żyć, co jest dla niego najlepsze. Denerwują go inni ludzie, ich zachowania i brak kompetencji ale już nie bardzo wie czemu się tak dzieje, co chce i może z tym zrobić, jak dotrzeć do siebie i siebie zrozumieć, jak docenić obecność innych w swoim życiu, na czym polega wartość różnorodności w zespole którym kieruje, co jest dla niego ważne, jakie wartości wyznaje, gdzie będzie za parę lat.
Żadna z tych osób nie jest szczęśliwa i zadowolona ze swojej pracy i otoczenia. Ich domy chwieją się w posadach i mimo działań zaradczych, ciągle nie są dla nich bezpieczne. Sami dla siebie nie są oparciem w życiu.
Czy Twój dom jest bezpieczny, komfortowy i pełen dobrej energii?
Możesz na tych fundamentach budować swoją przyszłość?

