A może to wcale nie była przyjaźń …

Usłyszana ostatnio opowieść dotyczy osób mi znanych, w towarzystwie których miło spędzałam czas i konsumowałam nie jedno finezyjne danie. Rzecz dotyczy relacji miedzy 2 kobietami, które latami przyjaźniły się ze sobą, bywały u siebie, celebrowały święta rodzinne, w podobnym czasie wydały na świat potomstwo  i co więcej – razem pracują. Po kilkunastu latach tego co dobre, dziś już nie ma o czym mówić. Jak do tego doszło? Osoba, nazwijmy ją na użytek tego bloga, Katarzyna – awansowała, została Dyrektorem od New Business’u. Swoją postawą, zachowaniem, dojrzałością i konsekwencją w działaniu…